Już we wrześniu posłowie zdecydowali, że od początku przyszłego roku będzie obowiązywał przepis mówiący o tym, że przy wejściu na pasy, a nawet przed nimi pieszy będzie miał pierwszeństwo przed samochodem.

Wyjątkiem od tej zasady będą tramwaje. I nie można się temu dziwić, bo droga hamowania tramwaju jest na tyle długa, że nie zdoła on wyhamować przed każdym przejściem, albo będzie jechał tak bardzo powoli, że nikt nie zechce do niego wsiąść.

Obowiązujące do tej pory przepisy stanowią, że pieszy zanim wejdzie na jezdnię musi zachować szczególną ostrożność, ale kiedy już jest na przejściu, ma pierwszeństwo przed pojazdami. Jednak nie oznacza to, że teraz pieszy będzie mógł wtargnąć przed nadjeżdżający samochód, a ten, bez względu na okoliczności będzie musiał się zatrzymać. Kiedy pieszy będzie zamierzał przejść przez jezdnię, będzie miał obowiązek zatrzymać się i upewnić, że kierujący pojazdem ustępuje mu pierwszeństwa.

Kierowca natomiast będzie musiał ustąpić pierwszeństwa pieszemu, zarówno temu, który już znajduje się na przejściu jak i temu, który dopiero oczekuje na wejście na przejście. Projekt ustawy, która wprowadza takie regulacje był w Sejmie od 2013 r. Wprowadzano w nim liczne poprawki, głównie dotyczące precyzyjnej definicji „ustąpienia pierwszeństwa”.