Wprawdzie pesymiści nadal mają niewielką przewagę, to koniunktura konsumencka w mijającym roku była najlepsza w historii.

Blisko od 20. lat GUS pyta o nastroje w polskich gospodarstwach domowych. Bada nie tylko to, na ile zmieniła się ich sytuacja finansowa, ale też o ich subiektywną ocenę kondycji gospodarki czy plany związane z poważniejszymi zakupami. Pytają też, czego spodziewamy się w nadchodzących miesiącach.  Takie badanie przeprowadzono również w tym roku. Okazało się, że wprawdzie grudzień przyniósł niewielki spadek koniunktury konsumenckiej w porównaniu z listopadem, ale cały mijający rok i tak przejdzie do historii. Pierwszy raz od blisko 20. lat konsumenci z optymizmem oceniają przyszłość domowych budżetów.

Bieżący zbiorczy wskaźnik ufności konsumenckiej, na który wpływa m.in.: ocena stanu gospodarki krajowej i bieżące oraz planowane zakupy Kowalskiego, wyniósł -5,2. Jest to najniższy poziom tego wskaźnika w historii badania. Te dane są potwierdzeniem dobrych nastrojów w polskich gospodarstwach domowych. A lepsza sytuacja finansowa ma korzystny wpływ na skłonność do zakupów, co z kolei umacnia prywatną konsumpcję, która jest przecież głównym motorem rozwoju gospodarczego- powiedział Grzegorz Maliszewski, główny ekonomista Banku Millennium.

Dobry jest również drugi wskaźnik syntetyczny- definiujący nasze odczucia na temat przyszłości (tzw. WWUK- wyprzedzający wskaźnik ufności konsumenckiej). Konsumenci patrzą w przyszłość z optymizmem i nadzieją. Wynik -8,6 jest drugim tak dobrym w całej historii tego badania. Lepiej było tylko w 2007 r., zanim wybuchł globalny kryzys finansowy, a polski PKB rósł o 7 %. Lepsze niż rok temu są wszystkie wskaźniki składowe WWUK, m.in. perspektywy oszczędzania (-18 wobec -26,3 przed rokiem), lęk przed bezrobociem (-7,8 wobec-19,7). Optymistycznie też oceniamy sytuację gospodarczą kraju. Wprawdzie pesymiści nadal są górą, ale ich przewaga zmalała do poziomu najlepszych dla gospodarki lat 2007-08.